Cześć,
ten post będzie bardzo, bardzo długi, dlatego nie przedłużam i zapraszam do oglądania i czytania :)
Denko z czerwca, lipca, sierpnia i września
Tutaj na jednym zdjęciu zebrałam zużycia z około 2,5 miesiąca, ale... jest tego więcej. Zaraz zobaczycie.
1/2. Żele pod prysznic Palmolive Olive&Milk i Coconut&Milk
Na jakiejś promocji dorwałam w fajnej cenie żele z Palmolive
i powiem Wam, że zużyłam je z przyjemnością. Bardzo ładnie pachniały,
miały przyjemne konsystencje i świetnie oczyszczały skórę.
KUPIĘ PONOWNIE
3. Odmładzający żel pod prysznic Dove
Żele z Dove lubię od dawna, a i ten mnie nie zawiódł. Miał taki dosyć intensywny, ale naprawdę bardzo przyjemny zapach.
KUPIĘ PONOWNIE
4. Naturalny żel pod prysznic z olejkiem konopnym Manu Natu
Kolejny, niezwykle przyjemny kosmetyk do oczyszczania. Nie miałam zbyt wielu produktów z Manu Natu,
ale chętnie to teraz nadrobię. Ten żel miał miłą konsystencję, dobrze
oczyszczał i sprawiał, że ciało było później naprawdę przyjemne w
dotyku.
KUPIĘ PONOWNIE
5. Wygładzający olejkowy żel pod prysznic z opuncją Lirene. RECENZJA
Naprawdę fajny kosmetyk!
KUPIĘ PONOWNIE
6. Szampon odbudowujący Goodbye Damage Garnier
Ile razy pokazywałam Wam tutaj ten szampon? Wiele :) Bardzo go lubię i chętnie do niego wracam. Dobrze oczyszcza włosy, nie plącze ich i sprawia, że łatwo się rozczesują.
KUPIĘ PONOWNIE
7. Odżywka do włosów miód&wanilia Isana
Tej
odżywki też miałam już co najmniej 2 opakowania i wiem, że na tym się
nie skończy! Przepięknie pachnie, dobrze nawilża i odżywia włosy.
KUPIĘ PONOWNIE
8. Odżywka emolientowa Happy PEH
Za
każdym razem, kiedy po nią sięgałam, byłam bardzo zadowolona z tego,
jak sprawdza się na moich włosach. Po użyciu zawsze robiły się miękkie,
sypkie i były super odżywione. :)
KUPIĘ PONOWNIE
9. Odżywka do włosów Hydrating Cream Cantu
Jej zużycie zajęło mi baaaaardzo dużo czasu, bo jednak nie do końca dobrze sprawdzała się na moich włosach. Po każdym użyciu miałam wrażenie, że są zlepione i postrączkowane, bez względu na to, ile jej nałożyłam... Ostatecznie posłużyła mi do depilacji. :)
NIE KUPIĘ PONOWNIE
10. Odżywka octowa do włosów naturalnych i matowych Barwa
Byłam
jej bardzo ciekawa, bo szampon z tej serii sprawdził się u mnie
rewelacyjnie. Odżywka okazała się taka sobie... była ok, ale bez
większej miłości. Najbardziej podobał mi się chyba jej ciekawy zapach.
NIE KUPIĘ PONOWNIE
11. Ekspresowa odżywka do włosów z kofeiną Ziaja. RECENZJA
Całkiem fajna odżywka, ładnie pachniała, nawilżała i wygładzała włosy.
KUPIĘ PONOWNIE
12. Drobnoziarnisty peeling do ciała sweet melon Seyo
Kupiłam go gdzieś za kilka złotych, ale jeżeli mam być szczera to trudno nazwać ten produkt peelingiem. To raczej mega delikatny żel peelingujący, który całkiem ładnie pachniał.
NIE KUPIĘ PONOWNIE
13. Nawilżająca emulsja oczyszczająca Garnier. RECENZJA
A to bez wątpienia mój ulubiony kosmetyk tego roku :) Nie wiem, ile opakowań już zużyłam i wciąż chętnie wracam do tej emulsji. Jest cudowna!
KUPIĘ PONOWNIE
14. Odświeżający żel pod prysznic Fluff
Bardzo podobał mi się zapach i konsystencja tego żelu, ale samo opakowanie było okropne. Trudno było z niego wydobyć kosmetyk ze środka... szkoda.
NIE KUPIĘ PONOWNIE
15. Regenerujący szampon do włosów i skóry głowy OnlyBio
Naprawdę fajny szampon. Wpadł w moje łapki dzięki któremuś pudełku z Pure Beauty i powiem Wam, że zużyłam go z przyjemnością. Super się pienił, dobrze oczyszczał i ułatwiał rozczesywanie włosów. Mam ochotę wypróbować inne kosmetyki z tej serii.
KUPIĘ PONOWNIE
Super peeling. Wróciłam do niego po jakimś czasie i wciąż jest tak samo rewelacyjny.
KUPIĘ PONOWNIE
17. Peeling do ciała Kanu Natural. RECENZJA
Ten peeling był moim pierwszym, ale na pewno nie ostatnim spotkaniem z tą marką. Bardzo go polubiłam.
KUPIĘ PONOWNIE
18. Kawowy peeling do ciała Nacomi
Lubię zapach kawy, ale powiem Wam, że w tym peelingu był dla mnie już zbyt intensywny. Sam scrub jednak dobrze zdzierał martwy naskórek i świetnie wygładzał skórę.
NIE KUPIĘ PONOWNIE
19. Peeling do ciała red fruits BeBeauty Care
A tu znowu taki bardziej żel peelingujący niż peeling, ale o bardzo ładnym zapachu.
NIE KUPIĘ PONOWNIE
20. Odżywczy scrub do ciała Body Ceremony Soraya
Kolejny, bardzo fajny peeling z Sorayi. Wcześniej miałam z tej serii krem do rąk i bardzo spodobał mi się jego zapach. :) Ten scrub rewelacyjnie zdzierał martwy naskórek, wygładzał skórę i sprawiał, że robiła się taka mega przyjemna w dotyku.
KUPIĘ PONOWNIE
21. Szampon nawilżający Happy PEH
Ten szampon był spoko do stosowania od czasu do czasu, ale na pewno nie przy każdym myciu włosów. Raczej delikatnie oczyszczał, ale co dla mnie ważne — nie plątał włosów. Przy regularnym stosowaniu niestety miałam wrażenie, że pasma są nie do końca umyte.
NIE KUPIĘ PONOWNIE
22. Naturalny nawilżająco-normalizujący tonik do twarzy beBio Cosmetics
Co prawda wolę toniki w sprayu, ale ten i tak zużyłam z przyjemnością. Ładnie pachniał i świetnie przygotowywał skórę do dalszej pielęgnacji.
KUPIĘ PONOWNIE
23. Oczyszczająco-pielęgnujące masełko 4w1 Miya Cosmetics. RECENZJA
Z reguły moja skóra źle reagowała na masełka do demakijażu, ale to sprawdziło się naprawdę fajnie. Super usuwało kolorowe kosmetyki i nie podrażniało mojej cery.
KUPIĘ PONOWNIE
24. Peeling 3 enzymy Tołpa. RECENZJA
Nie wiem, ile opakowań tego peelingu zużyłam. To jeden z najlepszych kosmetyków do pielęgnacji twarzy, jaki miałam okazję używać. :)
KUPIĘ PONOWNIE
25. Krem SPF do twarzy z witaminą C Garnier
Cudowny SPF, który zużyłam z ogromną przyjemnością i chętnie do niego wrócę. Po aplikacji na skórę pozostawiał na niej delikatne glow i pięknie wyglądał. Super sprawdzał się też pod makijażem.
KUPIĘ PONOWNIE
26. Płyn do higieny intymnej uro Iladian
Przyjemny płyn. Miał delikatny, prawie niewyczuwalny zapach i dobrze oczyszczał bez żadnych podrażnień.
KUPIĘ PONOWNIE
27. Żel pod prysznic Hawaii Flower Nivea
Bardzo
podobał mi się zapach tego żelu, był taki wręcz relaksujący. Sama
konsystencja jednak nie do końca do mnie przemówiła, bo nie jestem fanką
takich mocno 'żelowych' produktów, raczej wolę te kremowe.
NIE KUPIĘ PONOWNIE
28. Kokosowy scrub do ciała Nacomi
Tutaj
podobna sytuacja jak z kawowym peelingiem. Lubię kokosowy zapach, ale
tutaj intensywność mnie pokonała. A szkoda, bo to był naprawdę przyjemny
zdzierak.
NIE KUPIĘ PONOWNIE
29. Szampon do włosów bio kwiat pomarańczy Alterra
Super
szampon, zużyłam już co najmniej dwa, albo trzy jego opakowania.
Świetnie oczyszcza, bardzo dobrze się pieni i ładnie pachnie.
KUPIĘ PONOWNIE
30. Suchy szampon do włosów Golden Moon Balea
Jeżeli chodzi o to, jak wyglądały włosy po jego aplikacji — super. Niestety zapach był dla mnie zbyt intensywny.
NIE KUPIĘ PONOWNIE
Bardzo fajny tonik, miał super konsystencję — taką otulającą i kremową.
KUPIĘ PONOWNIE
32. Podkład do twarzy Total Cover Golden Rose. RECENZJA
Cudo. Zużyłam już kilka opakowań. Jest niezastąpiony na wielkie okazje. :D
KUPIĘ PONOWNIE
33. Super serum do twarzy z witaminą C Garnier. RECENZJA
To serum jest rewelacyjne i znowu — zużyłam co najmniej 3 albo nawet 4 opakowania. Kolejne mam już w użyciu.
KUPIĘ PONOWNIE
34. Naturalny krem konopny do twarzy Manu Natu
Bardzo dobry krem. Polubiłam go za lekką konsystencję i to, że naprawdę szybko się wchłaniał. Po użyciu skóra była silnie nawilżona, odżywiona i zregenerowana. Super radził sobie z suchymi skórkami pod nosem. :)
KUPIĘ PONOWNIE
35. Hydrolat kwiat pomarańczy Arganove
Miałam już kilka różnych wersji zapachowych hydrolatów marki Arganove i wszystkie spisały się u mnie naprawdę fajnie. Ten również był super i to zarówno do porannej, jak i wieczornej pielęgnacji twarzy.
KUPIĘ PONOWNIE
26. Spray utrwalający makijaż fixing spray Golden Rose
Bardzo go lubię. Jest delikatny, łatwo się aplikuje i przy tym faktycznie sprawia, że makijaż utrzymuje się dłużej bez konieczności poprawek.
KUPIĘ PONOWNIE
28. Delikatny żel do mycia dla całej rodziny Basiclab
Bardzo przyjemny żel z Basiclab. Kupiłam go, kiedy miałam małe problemy z rogowaceniem okołomieszkowym i ten produkt zdecydowanie pomógł mi je wyeliminować.
KUPIĘ PONOWNIE
29. Żel do higieny intymnej kompleksowa ochrona Iladian
To już drugi naprawdę warty uwagi żel marki Iladian. Miał super konsystencję i był delikatny.
KUPIĘ PONOWNIE
30. Żel do mycia twarzy Tołpa Authentic. RECENZJA
Super żel do mycia twarzy. Polubiłam go na równi z emulsją z Garniera. Miałam co najmniej kilka opakowań.
KUPIĘ PONOWNIE
31. Serum nawilżające z kwasem hialuronowym Mixa
Zużyłam to serum z przyjemnością, było idealne na lato, ale podejrzewam, że sprawdziłoby się też świetnie jesienią i zimą. Miało przyjemną konsystencję i delikatnie pachniało.
KUPIĘ PONOWNIE
32. Antyperspirant 72 h Basiclab
Naprawdę godny polecenia kosmetyk. Mam już kolejny w użyciu. Polubiłam go, bo nie zostawia śladów na ubraniach, jest mega delikatny, a do tego świetnie chroni przed potem i nieprzyjemnymi zapachami.
KUPIĘ PONOWNIE
33. Woda toaletowa Pret a Porter Paris
Super zapach na co dzień. Bardzo subtelny, a zarazem o takim delikatnie nowoczesnym charakterze. Trwałość też była całkiem spoko. :) Może kiedyś jeszcze się spotkamy.
KUPIĘ PONOWNIE
34. Serum z witaminą C 12 % Loreal Paris
Kolejne super serum tego denka. Miało naprawdę spore stężenie witaminy C, dobrze się rozprowadzało i delikatnie pachniało. Przy dłuższym użytkowaniu faktycznie rozświetlało skórę.
KUPIĘ PONOWNIE
35. Krem SPF Capital Soleil Vichy Laboratories
Świetny SPF, który zużyłam z przyjemnością i cieszę się, że mam w zapasie jeszcze jeden! Pięknie pachniał, łatwo się rozprowadzał i nie obciążał skóry, a do tego super współgrał z makijażem.
KUPIĘ PONOWNIE
36. Regenerująca pianka do higieny intymnej Vianek
Bardzo lubię kosmetyki w formie pianki i z tym produktem również się polubiłam. Był delikatny, miał przyjemny zapach i świetnie oczyszczał. Do tego wspomnę też o świetnej wydajności.
KUPIĘ PONOWNIE
37. Płyn micelarny Tołpa Authentic
Ta seria Authnetic z Tołpy jest wyjątkowo udana, bo ten płyn micelarny również świetnie się u mnie sprawdził. Dobrze radził sobie nawet z mocniejszym makijażem, a przy tym nie podrażniał oczu.
KUPIĘ PONOWNIE
38. Karmelizowany peeling cukrowy marshmallow Ziaja
Bardzo polubiłam ten peeling. Uwielbiam mocne zdzieraki, a ten właśnie takim był! Doskonale radził sobie z martwym naskórkiem, wygładzał skórę i pozostawiał ją maksymalnie przyjemną w dotyku.
KUPIĘ PONOWNIE
39. Peeling do ciała raspberry&blueberry Fluff
Ten scrub miał konsystencję musu i pachniał po prostu obłędnie. Byłam zakochana. :) Niestety wydajność pozostawiała wiele do życzenia, bo wystarczył mi na ledwo trzy użycia...
NIE KUPIĘ PONOWNIE
No i na koniec zostawiłam różnego rodzaju produkty w saszetkach, których jak widzicie, jest bardzo, bardzo dużo. Na pewno KUPIĘ PONOWNIE maseczki z Garnier. Bardzo je lubię i chętnie do nich wracam. Te płachty są naprawdę super, świetnie wycięte, dobrze dopasowują się do twarzy i super działają. Jak widać, szczególnie lubię tę płachtę z witaminą C i wersję niebieską, czyli nawilżającą. Uwielbiam także płatki pod oczy z Perfecty i wracam do nich bardzo regularnie. Moja ulubiona wersja to ta hydrożelowa, ale ostatnio pierwszy raz spróbowałam tych z witaminą C i na pewno spotkamy się ponownie. Z Bielendy polubiłam z kolei ich maseczkę niacynamidową, sięgam po nią wtedy, kiedy moja skóra jest w gorszej kondycji. Pozostałych z tej serii NIE KUPIĘ PONOWNIE, bo nie sprawdziły się u mnie jakoś rewelacyjnie. Podobnie maseczka z AA, była spoko, ale bez szału. Tak samo płachta z mango — te z Garnier są o wiele lepsze. Ziaję kiedyś bardzo lubiłam, ale sięgam po nią coraz rzadziej. Nie do końca sprawdziły się u mnie też płatki z Efektimy, bo w ogóle nie utrzymywały się pod oczami. :) Maseczki z serii Skin Ozone też oceniam raczej przeciętnie.
Tak oto prezentuje się chyba moje całe denko z ostatnich miesięcy. Oczywiście nie jestem przekonana, czy czegoś przypadkiem nie wyrzuciłam, ale większość kosmetyków się zgadza. Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że udało mi się nadrobić te zużyciowe zaległości, bo teraz postaram pisać o denkach regularnie. :)
Jestem bardzo ciekawa, czy znacie kosmetyki, które Wam dzisiaj pokazałam? Jak się u Was sprawdziły? A może coś Was zainteresowało?
Ja robie co miesiąc denka, z 3 miesięcy nie byłabym w stanie tego ogarnąc, po drugie źle się czyta taką ilość na raz. Z twojego denka znam kosmetyki Garnier, Palmolive i Bebio.
OdpowiedzUsuńsuper denko ;D
OdpowiedzUsuńOGROM rzeczy, połowy nie pamiętam co chciałam napisać czytając post :D Na pewno kocham: peelingi soraya (oba), emulsję Garnier, serum Garnier, maski Garnier i niacynamidowa Bielenda. Te ozonowe fakt przeciętne. Żele iladian też fajne, póki co używam różowego, żółty jest w zapasach. Żel tołpa wiesz, że mi się nie sprawdził akurat. No i tyle pamiętam :P
OdpowiedzUsuńKonkretne denko! Podziwiam, że Ci się chciało tyle czasu to składować.
OdpowiedzUsuńPatrząc na ten post mam jedną główną myśl - już rozumiem, dlaczego pomyliłam ten peeling z tołpy 3 enzymy z ich kremem enzymatycznym... Cóż, przynajmniej poznałam fajny kosmetyk, a peelingu jestem jeszcze bardziej ciekawa.
Ogólnie, jeśli masz odżywki do włosów, które słabo działają na Twoje włosy, to może je wykorzystać przy olejowaniu do emulgowania oleju. Czyli jak będziesz chciała zmyć olej, to najpierw nakładasz odżywkę, a potem wszystko spłukujesz. Myjesz normalnie głowę i znowu jakąś lepszą odżywkę nakładasz. Inną opcją jest wykorzystanie do golenia nóg. :D
Uwielbiam ten pomarańczowy szampon Alterry :) Mam w zapasie chyba z 5 opakowań, bo kiedyś na 3 miesiące zniknął z Rossmanna :D
OdpowiedzUsuńU mnie odżywka octowa się świetnie sprawdziła tak jak i szampon, w ogóle lubię ich szampony, piwny jest świetny, muszę kupić, bo mi się wszystko pokończyło. Kocham zapach Pret a porter :)
OdpowiedzUsuńMam żel pod prysznic od Lirene, bardzo fajny (super zapach!) Szampon z Garniera i odżywkę z Isany również mogę polecić. Emulsję Garnier też sobie chwalę. Żel do higieny Iladian też super... całkiem sporo dobrych kosmetyków :) ale widzę, że i kiepskie się trafiły. Mega denko!
OdpowiedzUsuń