Cześć, dzień dobry w kwietniu! :)
Mam nadzieję, że ten miesiąc będzie piękny i udany. Przychodzę do Was dzisiaj z recenzją mleczka do kąpieli i pod prysznic Tutti Frutti, które znalazłam w boxie Endless Bloom od Pure Beauty. Byłam bardzo ciekawa tego produktu, dlatego praktycznie od razu powędrował do łazienki. Sprawdźcie, czy się polubiliśmy! I nie, to nie jest żart! :)
Regenerujące mleczko do kąpieli i pod prysznic śliwka i cynamon Tutti Frutti — Farmona
Od producenta: Przed Tobą owocowy dream team: Śliwka i Cynamon. Połączenie, które nie tylko koi zmysły, ale też słodko rozpieszcza duszę. Pozwól, aby Twoim ciałem zaopiekowała się wyjątkowa formuła Oxy Shot z witaminą PP, która ujędrni i zregeneruje skórę, nadając jej piękny i zdrowy wygląd. Zanurz się w śliwkowym śnie i zafunduj sobie rozkoszny masaż cynamonowej miękkości i gładkości.
Opakowanie: Mleczko jest zamknięte w plastikowej butelce o pojemności 400 ml.
Konsystencja: Ma jasnofioletowy kolor i jest przyjemnie kremowa.
Zapach: Najmocniej wyczuwam słodką śliwkę z delikatnym dodatkiem cynamonu. Takie połączenie zdecydowanie skradło moje serce! ♥
Cena/dostępność: Z dostępnością tego mleczka nie ma najmniejszego problemu, bo można je upolować nawet stacjonarnie w Hebe. Tutaj też dodam, że są dostępne także inne wersje zapachowe, które ja już mam ochotę bardzo wypróbować! A ten egzemplarz testuję dzięki Pure Beauty. :) W cenie regularnej kosztuje około 19 zł, ale w promocji można je upolować za 9-14 zł.
Moja opinia: To piękne, fioletowe mleczko czeka zamknięte w plastikową, wygodną butelkę o pojemności 400 ml. Możemy łatwo wydobyć kosmetyk z opakowania, a na etykiecie widzimy wszystkie niezbędne informacje, takie jak skład, czy sposób użycia. Przeźroczyste opakowanie pozwala także na swobodne śledzenie tego, ile produktu zostało w środku. Konsystencja ma mój ulubiony, fioletowy kolor, jest przyjemnie gęsta w dotyku i fantastycznie się pieni. Dosłownie wystarczy nałożyć odrobinę tego produktu, aby powstało całkiem sporo piany. Byłam bardzo ciekawa połączenia śliwki i cynamonu, no i co ja Wam powiem — ten aromat okazał się CUDOWNY! Najmocniej czuję tutaj właśnie śliwkę, ale gdzieś tam w tle jest i cynamon. Całość jest bardzo przyjemna, intensywna, ale nie do przesady! Zapach utrzymuje się głównie podczas kąpieli i jeszcze chwilę po wyjściu z łazienki.
W ogóle ja już bardzo dawno nie miałam żadnego kosmetyku z Tutti Frutti od Farmony, a kiedyś kupowałam je naprawdę namiętnie. Cieszę się, że mogłam sobie teraz odświeżyć tą markę i serię, no i co tu dużo mówić... to było zdecydowanie udane spotkanie. :)
W sprzedaży jest też dostępna wersja z mango, a nawet arbuzem. Myślę, że prędzej czy później się spotkamy. :D A czy Wy miałyście okazję poznać ten produkt? Jak się u Was sprawdził?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
To miło, że chcesz podzielić się ze mną swoją opinią.